29 kwietnia 2017

Od Reo CD Naxia

Coś mi się śniło. Nie pamiętam za bardzo co. Zapamiętałem tylko jedno. Jakby przez mgłę widziałem jakąś kobietę. Miała piękne blond włosy sięgające aż do ziemi. Więcej nie dałem rady dostrzec. Wszystko było zamazane a i ona była odwrócona do mnie plecami.
Czułem jakbym skądś ją znał. Jakby była bliska mojemu sercu. Ale w moim życiu zaistniała jedna kobieta. I pojawiła się na chwilę, tylko po to żeby zaraz uciec z bogaczem. Zostawiła mnie.
Wokół mnie zapanowała ciemność. Ale nagle rozbłysło światło, a nad sobą zobaczyłem mojego małego kapturka.
-Naxio?- wyszeptałem nie wiedząc zbytnio co się działo.

(mały kaptursiu?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz