Uśmiechnąłem się lekko pod nosem.
- Dobra. Idę na dalszy patrol. Wieczorami tak właśnie, e... Muszę. Taki rozkaz szefowej, a nie mogę zostać wywalona po tygodniu roboty. I nie wierzę, że tak szybko zapomniałeś o swojej eks... Nie ważne... Pa.- Ai poszła, jakby nigdy nic. Znikła za zakrętem. Wiedziałem, że Ai nie była zadowolona, że to nie ona złapała Sarka. Wzruszyłem ramionami.
- Wracaj tu... - złapałem Blue. Zamerdał ogonem i szczeknął cicho. Polizał mnie po twarz.
- Blue! Dość! - odsunąłem go ode mnie. Słyszałam jak Alora chichocze. Wcale to nie było zabawne.
<Alora? Może Drakee?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz