29 kwietnia 2017

Od Drake'a Cd Adris

Adris udało się poskromić tego diabła. Całe szczęście, bo znowu bym musiał inwestować w nowe buty. Dziewczyna wzięła na ręce smoczysko, które jakoś ją słuchało, jednak nie pozwoliło się długo trzymać. Zeskoczyła z jej rąk. Usiadła za to obok jej nóg i nie odrywała ode mnie spojrzenia. Jej czarne ślepia wtapiały się we mnie, zupełnie jak oczy jej właścicielki. Na samo wspomnienie aż się wzdrygnąłem. 
-- Wolę walczyć już ze setką pomiotów, niż mieć za przeciwnika kryształowca, zwłaszcza JEJ kryształowa.  A tak poza tym, dostałaś prezent ode mnie? -- spytałem dziewczynę. Miałem na myśli oczywiście małe ustrojstwo od Sor. Adris popatrzyła na mnie, nie wiedząc o co mi w pierwszej chwili chodzi, lecz zaraz się opamiętała.
-- Tak tak. Dostałam. Musze podziękować za to Sorayi, no i jej bratu za tyle informacji. Z pewnością się przydadzą. Prace nad serum dla zatrutych trucizną pomiotów już się zaczęły. 
-- Doskonale. -- Puściłem oczko do Smoczej Opiekunki, zaś ta lekko się zarumieniła. -- A teraz pozwól że.. -- nie dokończyłem, ponieważ Ildirim schowany w mojej torbie na plecach zaczął się wykluwać. -- Osz k**wa...

< Adris? Pomożesz przy porodzie..? :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz