To co robił Axall było zadziwiające..Ari się coraz to bardziej uspokajała pod wpływem głosu Draka. Chciałam podejść lecz Ariana robiła się tylko nerwowa..zostawiłam to więc Drake'owi.
-antidotum-szepnęłam facet wystawił rękę w moją stronę ciągle jednak patrząc na Ari. Rzuciłam fiolkę, a ten zręcznie złapał.
-Ariś chodź do mnie..spokojnie..wszystko będzie dobrze..tylko zaufaj mi dobrze? -mówił do Ari i powoli się do niej zbliżał. Nie..to się nie może udać..tylko ojciec mógł nad nią panować.. Drake ukucnął przed Ari a ta ku mojemu zdziwieniu usiadła na jego kolanie i pozwoliła podać antidotum.. Patrzyłam na to wszystko ze zdumieniem.. Nagle Ari opuścił demon, a sama Ariana straciła przytomność.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz