29 kwietnia 2017

Od Oriona CD Drake

Aż powieka mi zadrgała. Jak ja miałem ochotę mu przyłożyć. Rozumiem jakby był ze sobą szczery. Mógłbym wtedy szczerze powiedzieć, że jest nic nie wartym śmieciem, którego interesują tylko korzyści płynące z czyjegoś pochodzenia i umiejętności. Ale kiedy zobaczyłem jak blednie na widok małego diabełka, która się podniosła... Pluła czymś... 
Nagle poczułem w nozdrzach ten zapach... rdzy... Pluła krwią. Co się u licha dzieje? 
-Tak bardzo cię nie obchodzi!?! Nie zależy ci na niej!?!- pod wpływem emocji zacząłem nieświadomie wyżywać się na Axallu. Jednak nadal na mojej twarzy nie ukazały się emocje. Z biegiem lat to był odruch. Nic nikomu nie pokazywać. Już i tak odsłoniłem się przed nim.  Chwyciłem go za ubrania i przytaszczyłem bliżej szyby z widokiem na to, co się działo na oddziale szpitalnym.
-Patrz na to co się dzieje i powiedz mi, że ci chodź w małym stopniu nie zależy- rzuciłem wrednie. 
Nie do końca rozumiałem co się ze mną dzieje. Może to tak długie życie otoczonym skorupą? Wiedziałem tylko, że w pewnym stopniu zależało mi.

<Drake?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz