Ciągle miałem na oku Nurizio, nie mogłem pozwolić by rzucił się niespodziewanie na Alorę lub Tsuyoshi'ego. Ku mojemu zdumieniu Nurizio nie zachowywał się agresywnie co do Alory, mimo tego jednak kazałem Alorze odsunąć się od wilka. Po chwili wpadłem na niesamowity pomysł.
-Tsuyoshi, czy pozwolisz, iż porwę Alorę?-zapytałem. Chłopak, przez chwilę stał cicho.
-Jasne.-rzekł tylko.
-Obiecuję, że oddam ci ją-powiedziałem, Alora poszła ze mną do wielkiej sali.
-Po co tu mnie przyprowadziłeś?-zapytała. Podszedłem do wieży i puściłem nasz ulubiony kawałek.
-Pamiętasz nasz układ taneczny?-zapytałem. Ta uśmiechnęła się szeroko.
-Tsuyoshi, czy pozwolisz, iż porwę Alorę?-zapytałem. Chłopak, przez chwilę stał cicho.
-Jasne.-rzekł tylko.
-Obiecuję, że oddam ci ją-powiedziałem, Alora poszła ze mną do wielkiej sali.
-Po co tu mnie przyprowadziłeś?-zapytała. Podszedłem do wieży i puściłem nasz ulubiony kawałek.
-Pamiętasz nasz układ taneczny?-zapytałem. Ta uśmiechnęła się szeroko.
(Taniec-oczywiście nie było pocałunków!)
Kiedy skończyliśmy taniec, czułem się szczęśliwy. Tak dawno nie tańczyłem z Alorą, tylko ona potrafiła tak tańczyć. Moje serce biło tak szybko. Alora oderwała się ode mnie, spojrzeliśmy sobie w oczy.. Moje uczucie do niej znów za buzowało.. Wiedziałem jednak, że ta oddała swe serce Tsuyoshi'emu.
<Alora? Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz