Dałabym radę walczyć. I to właśnie zamierzałam, lecz coś mi przeszkodziło. Uderzenie w tył głowy sprawiło, że ugięły się pode mną kolana, a ja upadłam. Ostatnie, co zapamiętałam to czyjeś ramiona, biała czupryna i blask promieni słońca. Potem urwał mi się film.
Cudownie...
< Orionie, jesteś wyzwaniem.... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz