29 kwietnia 2017

Od Drake Do Ariana / Orion

Moje myślenie zostało zastopowane. Cały świat przestał się kręcić. Moje ręce zaczęły się trząść.
TO nie może być prawda...!
-- Muszę lecieć. -- Rzuciłem szybko, do Adris, po czym porwałem Ildirim i ruszyłem za gościem, który najprawdopodobniej jest winien tego, o czym właśnie myślę.
Ruszyłem ku gościowi, ale ten zniknął mi z oczu na chwilę. Ja skręciłem do pokoju Ariś, pewnie jeszcze śpi ale co mi tam. Stanąłem przed jej drzwiami i zapukałem dość głośno... No dobra, zacząłem w nie walić ile wlezie. Ariś otworzyła mi ale nic nie zdążyła powiedzieć, bo wszedłem jej w słowo.
-- Witaj, ok nic nie robisz nie? Tak? To trzymaj Ildirim -- wepchnąłem jej w ręce mojego smoka. -- Później go odbiorę. Pa! -- I już mnie nie było.

Udałem się do skrzydła szpitalnego. Chciałem wejść do środka, zobaczyć, czy to na pewno ona, ale upewniłem się, że tak kiedy w ręku dyrektora zauważyłem to serum. No kurna nie... Dyro nie wpuścił mnie do środka, już miałem zaprotestować, kiedy ze środka wyszedł ten białas.
-- Ej ty! -- Krzyknąłem do niego.


< Orion? Reszta widowni..? :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz