Drake wyjął Smocze Jajo, było już całe popękane. Już po chwili ze skorupki wychyliła się biała główka smoczka, pochyliłam się i pomogłam mu uwolnić się ze skorupki.
Smok czujnie mi się przyglądał, nie miał na szczęście zamiaru mnie ugryźć. Wolny od skorupy smok potruchtał do właściciela i zaczął wdrapywać się na niego przy pomocy swoich małych pazurków.
Drake pomógł mu i sam wziął go na ręce, smok nie spuszczał go z oczu.
-Cieszę się, że mogłam być z tobą i patrzeć jak wykluwa się twój przyjaciel-powiedziałam z uśmiechem.
<Drake? Zostałeś ojcem>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz