24 kwietnia 2017

Od Drake'a CD Ariana / Zula

No to są chyba jakieś żarty, chyba?! Oficjalnie zaliczam dzisiejszy dzień do tych najbardziej popapranych w moim życiu. Wierzcie, prowadzę taką listę. Jak się wiedzie takie życie, jak moje, to nie ma tygodnia, by coś się nie schrzaniło. Ale to..? Dzisiejszy dzień trafi do czołówki.
-- Powiedziałam, żebyś się od niej odsunął! -- Zula krzyczała na mnie, ale co z tego? Prawda, demony są niezwykle niebezpieczne, ale to też po części ludzie. Samo to, że czyją choćby nienawiść sprawia, że są bardziej ludzcy niż się im samym się wydaje. 
-- Nie. -- To była moja odpowiedź. Nie zamierzam patrzeć na to, jak Ariś zabija wszystko, co popadnie. Nie pozwolę jej na to, bo wiem, że sama by sobie tego nigdy nie wybaczyła. -- Ariś, to ja Drake. Pamiętasz mnie?  -- Powolutku zacząłem się do niej zbliżać. Demonica zwróciła na mnie swoją uwagę. Jej mroczna aura niemal ścinała z nóg, ale ja jestem do tego przyzwyczajony. Mój dziadek był demonem, który w pełni opanował swoje moce..., i zniszczył je, uwalniając moją rodzinę od tej zgubnej klątwy. 
-- Odbiło ci, Axall?! Ona cię zaraz rozszarpie..! -- Zula była wściekła. W ręku trzymała buteleczkę ze złotym płynem. To pewnie eliksir, którego Ariś nie wypiła, kiedy Zuzu ją o to poprosiła.
-- Ariana, ja wiem, że tam w środku, to ciągle ty. Wiem, że złość i nienawiść cię zaślepiają, ale skup się na tym, ze twoja rodzina jednak żyje. Że ją nadal masz. I masz mnie, swojego przyszywanego, starszego brata. -- Mówiłem do Ariany, cały czas. Nie pozwalałem jej skupić się na niczym innym, tylko na mojej osobie. W każdej chwili mogła się na mnie rzucić, ale co z tego. Podejmę to ryzyko na klatę.
-- Udowodnij, że jesteś lepsza od innych, że możesz pokonać swoje słabości i żyć z nimi. Bycie demonem to nie koniec świata. Po ziemi chodzą gorsze istoty. Ariś... Ariś, wróć do nas. Potrzebujemy cię. Spire cię potrzebuje, Dragoso cię potrzebuje, siostra.. i ja też. 

< Ariana? Zula? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz