Dziewczyna pobiegła, zanim się w ogóle zorientowałem. Podszedłem spokojnym krokiem w stronę swojej sypialni, spokojnym bo bałem się o jajko. Choć jak na byłego złodzieja przystało to podczas biegu nie powinno nic się jajku stać. Wszedłem do sypialni i położyłem jajko na szafce nocnej. "Gdzie Cię dać..."- pomyślałem, rozglądając się po pokoju. Może zrobić z koca "gniazdo"? Wziąłęm koc i zrobiłem z niego prowizoryczne gniazdo w którym ułożyłem jajko. Przebrałem się w czarną, dwuczęściową piżamę z wilkiem polarnym i wskoczyłem do łóżka, a po chwili zasnąłem.
~*~*~*~*~*~
Rozciągnąłem się i wyskoczyłem z łóżka przebrałem się w szarą koszulę, jeansy, a na to skórzana kurtka. Wyszedłem z pokoju, rzucając ostatnie spojrzenie na Waru. Poszedłem w... do... gdzie poszedłem? Zacząłem się rozglądać po korytarzu, a zaraz potem podbiegła do mnie Alora. Przywitałem się, jak na dżentelmena przystało, brakowało tylko pocałunku na jej dłoni, ale to byłaby już przesada. Odebrałem lekko zdziwiony od Alory bułkę.
- Na plażę? Nie za wcześnie na randki? Ale i tak się zgadzam- odpowiedziałem, uśimechając się od ucha do ucha.
<Alora?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz