3 kwietnia 2017

Od Alory Do Tsuyoshi'ego

Obudziłam się i otarłam zaspane oczy, tak bardzo nie chciało mi się wstawać. Śnił mi się dziś jakiś koszmar, ale zapomniałam o czym on był. Cóż wczoraj było dużo stresu. Dzisiaj nasza pierwsza lekcja, którą przeprowadzi Adris, nie jest ona nauczycielką lecz musi przekazać nam jeszcze pare spraw związanych ze Smoczymi Jajami. Przeciągnęłam się i wstałam, moje jajo ciągle leżało w wiklinowym koszu, oczywiście zawinięte w koc. Wiem, że trzeba je ogrzewać, no ja nie jestem jej matką smoczycą, ale chociaż coś mogę zrobić. Byłam bardzo ciekawa, czy od wczoraj ktoś jeszcze doszedł i przeszedł Próbę Przejścia. Sama nie mogę się doczekać, aż Stelmari się wykluje, wiem, że to będzie najwspanialsza rzecz, którą zobaczę. Wzięłam ją do torby i wyszłam z pokoju jak burza. Zbiegłam po schodach, przebiegłam przez kuchnię, gdzie Lea zrobiła pyszne bułeczki. Jak zawsze wzięłam dwie i biegłam na plażę, to moje ulubione miejsce, a dziś do tego było ciepło.
Biegnąc korytarzem spotkałam Tsuyoshi'ego, oczywiście, że nie mogłam mu tak po prostu pozwolić sobie pójść. Zatrzymałam się przed nim i spojrzałam w jego ciemne oczy.
-Witaj, wybierasz się gdzieś?-zapytałam z uśmiechem.
-Cześć. Właściwie to nie, ale miałem zamiar coś zjeść-powiedział. Wyjęłam z torby jedną z bułek i dałam chłopakowi. Lekko zdziwiony, ale przyjął jedzenie.
-No to teraz masz gdzie iść, bo idziesz ze mną na plaże. Sama będę się tam nudziła.-powiedziałam śmiejąc się, a na końcu przechylając głowę raz jeszcze popatrzyłam mu w oczy.
<Tsuyoshi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz