Ten facet nie wie z kim igra. Przypięłam pas spowrotem i cicho podbiegłam do faceta. Był może i większy ode mnie, ale ja nie jestem słaba. Szybko i sprawnie powaliłam go na ziemię i przyłożyłam mu sztylet do gardła.
-Jeszcze raz usłyszę jak mówisz do mnie "dziewczynko" a ta twoja "śliczna" buźka już nie będzie śliczna.-powiedziałam ostro. -Jestem córką Awisina Pół demona. Nie waż się mnie lekceważyć-dodałam. Facet patrzył na mnie ze zdumieniem.
-A..Awisina?!-zapytał ostrożnie.
-Tak, właśnie tego Awisina!-rzekłam oschle. Mężczyzna jakby się trochę zlękł, widziałam to w jego oczach. Każdy słyszał o moim ojcu, nawet tutaj przez to mam ciężko...wszyscy wiedzą o tym, że byłam przez niego szkolona, i że to mój ojciec. Czy podążę jego drogą, nikt nie wie. Chodź nie odziedziczyłam po ojcu mocy demona, to jednak jego krew we mnie płynie. Nikt nie wie do czego jestem zdolna. Moje ostrze już zadało mu małe cięcie, a ja byłam nawet gotowa zabić. Phi..już nie jednego w taki sposób zabiłam. Jednak, to miał być kolejny Smoczy Jeździec, a Ciernia jednak trzeba pokonać. Przewróciłam oczyma i wstałam z faceta.
-To było ostrzeżenie!-rzekłam ostro i poprawiłam włosy. Facet ciągle leżał na podłodze i patrzył na mnie ze zdziwieniem.
-Amator-rzekłam cicho, lecz tak by jednak usłyszał. Teraz to ja odchodzę w swoją stronę. Odwróciłam się i szłam w kierunku mojej komnaty.
<Drake? Może i Ari młoda, ale wielce doświadczona>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz