Kiedy się odwróciłam Tsuyoshi'ego nie było. Zanurkował i robi sobie ze mnie żarty? Czekałam chwilkę, lecz po nim nadal nie było ani śladu.
-Tsuyoshi!Nie żartuj sobie ze mnie!-zawołałam. Chodź, nie czułam się pewnie na głębokiej wodzie, postanowiłam popłynąć i zanurkować. Co jeśli coś mu się stało? Nie dawało mi to spokoju.
Kiedy zanurkowałam, nie wiedziałam prawie nic. Chciałam wrócić na powierzchnię, lecz nie potrafiłam. Wpadłam w panikę, brakowało mi już powietrza. I nagle on. Zobaczyłam jak Tsuyoshi chwyta mnie i wypływa ze mną na powierzchnię. Utrzymywał nas na powierzchni, brakowało mi słów, byłam w szoku.
-Ty..nie umiesz pływać?-zapytał trochę przestraszony.
-Nie! Ale bałam się o ciebie, więc wypłynęłam po ciebie głupku!-powiedziałam, chłopak nadal mnie trzymał i miałam nadzieję, że nie puści, nadal byliśmy daleko od brzegu.
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz