9 sierpnia 2017

Od Oktaya Cd Black Arrow


Gdy Arrow stwierdziła, że chce iść walczyć złapałem ją za rękę, zmuszając tym samym do zatrzymania się. Popatrzyła na mnie pytająco.
-- Co się stało? -- spytała, oczekując mojej odpowiedzi.
-- Idę z tobą. Na zewnątrz walki powoli ustają, ale nadal sporo pomiotów błąka się po okolicach Akademii. Dlatego, idę z tobą. Odszukam przy okazji moich braci i powiem im, że Sor się wymknęła. Będą wściekli, jak się dowiedzą.
Wyszliśmy że zdemolowanego ogrodu na korytarze Akademii, a następnie skierowaliśmy się do wyjścia z budynku. Idąc spojrzałem ukradkiem na Arrow, była lekko spięta i smutna. Wyglądała jakby pół świata jej się na głowę zwaliło. Postanowiłem jednak, że zaczekam z pytaniami, za to złapałem dziewczynę za rękę, chcąc dodać jej jakoś otuchy i wesprzeć. Gdy odwróciła głowę w moją stronę uśmiechnąłem się do niej przyjaźnie. Niech wie, że ma we mnie oparcie.
Gdy wyszliśmy na zewnątrz, naszym oczom ukazał się przygnębiający i jednocześnie zaskakujący widok. Na schodach siedział mój brat Matayas, który w towarzystwie niezliczonych trupów gawędził sobie z jakimś facetem. Jednak nie to mnie najbardziej zdziwiło. Arrow także rozejrzała się wokół, nie wierząc własnym oczom.
-- Co tu się stało? -- spytała białowłosa, patrząc na wysoki czarny mur.

< Arrow ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz