Od razu wyczułam u niego tą energię.. Wilkołak. Dawno z takimi nie miałam do czynienia, a tu proszę, kto mógł się spodziewać, że spotkam go tu na tej wyspie. Popatrzyłam na niego badawczo, nie wiedziałam zbytnio czy mu ufać..jest po naszej, czy ich stronie? Przedstawił się i cóż..zaczął gadać "od rzeczy".. Miły jest, nie powinnam posądzać go o przynależność do wrogiej armii Ciernia. Podałam mu swoją dłoń, lekko ściskając jego, jednak wciąż pozostałam ostrożna, nie dam się złapać na tanie gierki.
-Naxia. Miło mi cię poznać-przywitałam się.
<Miguel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz