24 sierpnia 2017

od Alexanda - postać poboczna

Stałem na tyle wysoko, że dokładnie było widać jakie wielkie ilości pomiotów nacierają na Eter. Miasteczko, gdyby nie miało pomocy uczniów akademii dawno by już legło w gruzach, chociaż i tak jest już źle. Ale co mnie to właściwie obchodzi? Nie moje miasto, nie moi ludzie, a już tym bardziej nie moja sprawa.
Opierając się o ścianę jednej z pomniejszych wież dachowych budynku akademii przyglądałem się temu wszystkiemu.
- miło cię znowu widzieć - powiedziałem lekko się uśmiechając - mam ją na oku - dodałem. Postać opierająca się o równoległą ścianę wieży odpowiedziała milczeniem - ucieszą się jak cię rozpoznają.
- masz czas? - dobrze znany mi głos odezwał się w końcu.
- zastanówmy się.. - mówiąc to wyciągnąłem pusty notes z kieszeni i zacząłem go przeglądać - chyba znajdę chwilę - powiedziałem po chwili, chowając przedmiot.
- musimy coś omówić, ale nie tu - powiedział.
- w porządku, więc prowadź..

C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz