24 sierpnia 2017

Od Miguela Cd Naxia


Uśmiechnąłem się do uszatej dziewczyny nieco szerzej, gdy ta wreszcie uścisnęła moją wyciągniętą ręką. Przyjrzałem jej się dokładniej. Nie no, wilczyca jak się patrzy. Gdyby nie obecne okoliczności, to już bym działał w odpowiednim kierunku, ale nie mogę. Koniec z flirtami. Dla mnie istnieje już tylko jedna kobieta. Jedyna godna stania u mego boku. Tak samo jak tylko i wyłącznie ja jestem godzien stać przy niej.
-- Jesteś piękna Naxio, ale... -- Przekręciłem głowę lekko w prawo, by moje włosy odsłoniły mi oczy. -- Nie obraź się, ale na tym świecie żyje istota, która bije całe piękno tego świata na głowę. Potęga jej urody objawia wraz z pierwszym uderzeniem pioruna. Niemniej jednak ty, urocza wilczyco, jesteś doprawdy przesłodka. To co, idziemy pozabijać parę pomiotów? Chcę odnaleźć kogoś wyjątkowego, a do tego pomóc Akademii. To jak, malutka, idziemy? -- Zadając ostatnie pytanie przybliżyłem się do Naxii bardzo blisko, świdrując ją wzrokiem. Speszona odskoczyła ode mnie niemal od razu. Ach Miguel, jak ty działasz na kobiety...

< Naxia? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz