-W ciele człowieka możemy być tylko przez pół godziny nie więcej.. Chyba że..-nie dokończył.
Bolało go... Widziałam. Szybko jednak uporał się z tym, a jego dłoń powędrowała na mój policzek. Zaczerwieniłam się i zamrugałam parę razy.
-Nie martw się piękna.-powiedział i zaczął zwijać się z bólu.
Pisnęłam z przerażeniem. Nie wiedziałam co mam zrobić. Aven przemienił się w tygrysa. Po jakimś czasie wstał i oparł łeb o moje kolana. Pogłaskałam go po głowie, a potem uklęknęłam przed nim i przytuliłam go. Było mi go tak szkoda... Lekko jeździłam dłonią po jego karku. Chciałam jednak wiedzieć co chciał mi powiedzieć przed tym, jak go zabolało. ,,W ciele człowieka możemy być tylko przez pół godziny nie więcej.. Chyba że..". Wreszcie lekko się odsunęłam od tygrysa i zaczęłam go drapać pod pyskiem.
-Szkoda, że nie zdążyłeś dokończyć... Pomogłabym ci...-powiedziałam cicho.
<Aven? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz