Pozbierałem się z zaspaniem kładąc dłoń na czole. Z popatrzyłem na braci ze zdziwieniem.
- gdzieś tu była, nie? Ty miałeś jej pilnować.. - mruknąłem wstając. Bracia popatrzyli najpierw na siebie a później znowu na mnie. To znaczyło tylko jedno..
5 minut później...
- Masami! Gdzie jesteś?!
<Ezio? Cymes?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz