9 sierpnia 2017

Od Akiry CD Moyra

Kiedy Moyra mnie przytuliła, ja chwyciłem ją w pasie, uniosłem i pobiegłem do jej pokoju. Byłem przerażony. Nigdy wcześniej nie biegłem szybciej. Kiedy znalazłem się w pomieszczeniu, położyłem blondynkę na łóżku. Widziałem jak ją boli. Nie mogłem na to patrzeć. Przypominało mi się, jak moja siostra Shura uwalniała swoją moc. Byłem przy tym. Ten widok był podobny. Wreszcie się otrząsnąłem ze wspomnień i widząc, jak rękę Mo, zaciska Neron. Po chwili do pokoju wbiegł Jasper.
-Odsuńcie się!-krzyknął.
-Co się dzieje?!-zapytałem, patrząc na moją kochaną Księżniczkę, która zwijała się z bólu.
Ten widok był nie do wytrzymania. Wreszcie po kilku minutach ujrzałem, że poczuła się lepiej. Z pleców blondynki wyrosły piękne, białe skrzydła. Podszedłem do niej i pogłaskałem ją po policzku.
-Czujesz się już lepiej?-zapytałem.
Dziewczyna kiwnęła głową, a ja ją przytuliłem.
-Martwiłem się o ciebie...-szepnąłem jej do ucha.
Nadal ją do siebie przytulałem, patrząc na jej skrzydła. Teraz już całkowicie przypominała mi Shurę. Mają bardzo podobne skrzydła... Lekko pogłaskałem Moyrę po głowie.
<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz