Po kilku minutach Tsu udało się ubłagać Adris o jeszcze pięć minut ze mną. Poczułam jak chwyta moją dłoń, i patrzy na mnie swoimi brązowymi oczami.
-Dalej dalej, czas ucieka-usłyszeliśmy głos Adris, która po chwili zniknęła podchodząc do innych chorych na oddziale. W tym tłumie rozpoznałam sylwetkę Alarina, siedział przy swojej żonie..czyżby już? Będę musiała z nim później pogadać.
Popatrzyłam ponownie na Tsu, wyglądał na zmęczonego i trochę przybitego.. Ciekawe co robił przez ten cały czas, gdy nasza trójka była zamknięta w tym koszmarze.. Wyciągnęłam rękę i zdołałam tylko pogładzić go po policzku lekko się uśmiechając.
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz