9 sierpnia 2017

Od Avena CD Mirajane

Westchnąłem lekko patrząc na błękitnowłosą, po czym schyliłem głowę. Powrót do wspomnień sprzed kilkunastu lat nie było dla mnie zbyt miłe.. Zacząłem opowiadać jak to się wszystko stało, no ale cóż, musiałem się sprężać..czas to czas.
-Posiadam dwóch braci.. oni również są pod wpływem klątwy tygrysa. To wszystko stało się pięćset lat temu..gdy Kishan wdał się w walkę z wrogim czarnoksiężnikiem.. wydawałoby się, że wygrał walkę, lecz pozostawił mu klątwę, która podziałała również na nas..na mnie i na Rena. Nie obwiniamy Kishana za to co się stało, przecież skąd miał wiedzieć co się wydarzy.. Sam nawet nie mam pojęcia gdzie oni teraz przebywają.-opowiedziałem. Spojrzałem na Mirajane, która patrzyła na mnie i nawet nie odklejała wzroku, widać bardzo ją to zaciekawiło.. 
-W ciele człowieka możemy być tylko przez pół godziny nie więcej.. Chyba że..-urwałem ponieważ poczółem wzrastający ból. Szybko go przezwyciężyłem, pogładziłem dziewczynę po policzku patrząc jej prosto w oczy. 
-Nie martw się piękna-szepnąłem i poddałem się bólowi, który wypełniał mnie całego. Padłem na podłogę zwijając się z bólu..nie chciałem by patrzyła na to Mira, ale cóż.. nie dopilnowałem swego czasu..sam jestem sobie winien. 
Leżałem na podłodze już pod formą tygrysa, lekko dysząc z wykończenia. Kiedy odzyskałem siły i energię wstałem i oparłem łeb na kolanach mojej niebieskowłosej. 
<Mirajane?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz