Sam nie mogłem uwierzyć, iż dokonaliśmy niemożliwego.. Wydostaliśmy się z tego upiornego więzienia.. Uciekliśmy samemu Cierniowi z jego więzienia. Widok świata zapierał teraz dech w piersiach.. nie byłem na zewnątrz od kilku lat. Kilka lat w tym paskudnym miejscu..ale wytrzymałem, wszystko to dla Zuli.. Obiecałem jej, że wrócę, że nie dam się tak łatwo.
Jak najszybciej chcę się z nią zobaczyć... Dowiedzieć się, co dzieje się teraz z nią i najważniejsze.. czy żyje. Plotki szybko się rozeszły po zamku.. Wiem, że Zula stała się celem Ciernia.. i prawie ją mieli, ale zdołała uciec z pomocą Axalla. Ciekawe kim on jest..
Wyprostowałem się i rozejrzałem po okolicy.. Tuż obok lasu stały trzy konie, uwiązane do słupka.
Popatrzyłem na faceta, który pomógł mi uciec. Byłem mu tak niesamowicie wdzięczny.
-Dziękuję ci.. bez ciebie zapewne gniłbym tam wieczność, a przynajmniej do pokonania samego Ciernia-powiedziałem. Chwiałem się na nogach, jednak udało mi się ustać. Podszedłem do czarnego rumaka i poklepałem go po szyi, ten odpowiedział rżąc. Kiedy spróbowałem na niego wsiąść zakręciło mi się porządnie w głowie i musiałem utrzymać się siodła konia by nie upaść. Po chwili poczułem czyjąś rękę na ramieniu, kiedy się odwróciłem zobaczyłem, że facet mnie nie zostawił.
<Logan?>
Lecimy z nimi na Eter? :D
Jak najszybciej chcę się z nią zobaczyć... Dowiedzieć się, co dzieje się teraz z nią i najważniejsze.. czy żyje. Plotki szybko się rozeszły po zamku.. Wiem, że Zula stała się celem Ciernia.. i prawie ją mieli, ale zdołała uciec z pomocą Axalla. Ciekawe kim on jest..
Wyprostowałem się i rozejrzałem po okolicy.. Tuż obok lasu stały trzy konie, uwiązane do słupka.
Popatrzyłem na faceta, który pomógł mi uciec. Byłem mu tak niesamowicie wdzięczny.
-Dziękuję ci.. bez ciebie zapewne gniłbym tam wieczność, a przynajmniej do pokonania samego Ciernia-powiedziałem. Chwiałem się na nogach, jednak udało mi się ustać. Podszedłem do czarnego rumaka i poklepałem go po szyi, ten odpowiedział rżąc. Kiedy spróbowałem na niego wsiąść zakręciło mi się porządnie w głowie i musiałem utrzymać się siodła konia by nie upaść. Po chwili poczułem czyjąś rękę na ramieniu, kiedy się odwróciłem zobaczyłem, że facet mnie nie zostawił.
<Logan?>
Lecimy z nimi na Eter? :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz