Staliśmy tak przez dobrą chwilę, która mogłaby nie kończyć się nigdy. Wyczuwałem jej zmieniającą się energię, tak dobrze..jej szybkie bicie serca..jej przyspieszone tętno.. Objawy takie same jak u mnie w tej chwili.. W każdej chwili kiedy Soraya jest przy mnie. Rumieńce na jej delikatnych policzkach, dodawały jej uroku, którego w sumie nigdy nie jest jej brak. Zamknąłem na chwilę oczy, nadal jednak pocierałem lekko materiał sukienki na jej biodrach. Kiedy poczułem jak Sor wpiła we mnie usta, dołączyłem się z równie silnym pożądaniem. Pocałunków nie było widać końca.. Każdy z nich przyprawiał nas o przyjemne uczucie, wypełnione namiętnością oraz..miłością. Zjechałem z pocałunkami niżej, a kiedy tylko musnąłem szyję ciemnowłosej, ta odchyliła ją dając mi lepszy dostęp. Doprowadziłem ją do błogiej przyjemności..jej pojedyncze jęki były dla mnie tak cudowne. Ponownie wpiłem się w jej usta, równocześnie chwytając ją za pośladki i unosząc do góry.
-Simon!-zawołała jęcząc i wtuliła się w mój tors, jej dłonie jeździły lekko po moich plecach. Nie myślałem za wiele.. Skierowałem nas z powrotem do domu..do sypialni.
---
Ledwo zdołałem złapać za klamkę, ponieważ byliśmy zajęci sobą bardziej niż czymkolwiek innym. Kiedy tylko postawiłem Sor na ziemi, ta zaczęła prowadzić mnie w stronę sypialnianą. Ja jednak postanowiłem przejąć kontrolę i obróciłem ją w swoją stronę, po czym pochwyciłem ją w ramiona.
<Soraya?>
-Simon!-zawołała jęcząc i wtuliła się w mój tors, jej dłonie jeździły lekko po moich plecach. Nie myślałem za wiele.. Skierowałem nas z powrotem do domu..do sypialni.
---
Ledwo zdołałem złapać za klamkę, ponieważ byliśmy zajęci sobą bardziej niż czymkolwiek innym. Kiedy tylko postawiłem Sor na ziemi, ta zaczęła prowadzić mnie w stronę sypialnianą. Ja jednak postanowiłem przejąć kontrolę i obróciłem ją w swoją stronę, po czym pochwyciłem ją w ramiona.
<Soraya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz