-Wybacz mi Księżniczko... Ja... Ty naprawdę nie wiesz kim jestem?-rzekłem widocznie drżącym i przerażonym głosem.
Czułem, jak mój smok grzebie mi w myślach, starając się dowiedzieć co się dzieje. Wtedy od strony Akademii nadleciał czarny gad i stanął za moimi plecami, patrząc na blondynkę. Jej długi ogon zaczął się machać, a stworzenie przyglądało się dziewczynie jak w obrazek.
~Akira! Akira! To Moyra! Widzisz?! Widzisz?!~krzyczała z entuzjazmem Sannass.
Delikatnie się uśmiechnąłem i zbliżyłem do blondynki. Swoje skrzydła ponownie złożyłem, aby nikomu nie zrobić krzywdy. Klęknąłem przed nią, kłaniając głowę.
-Jestem Akira. Twój wierny rycerz, który kiedyś był dla ciebie ważną osobą.-powiedziałem i nie podniosłem głowy.
Myślałem, że zaraz pęknę i też to się stało. Na trawę skapnęły dwie, samotne łzy, które były jedyne i ostatnie jakie chciałem jej pokazać. Przegryzłem mocno wargę, a po chwili poczułem metaliczny smak krwi, która delikatnie spłynęła mi po brodzie. Nigdy nie czułem takiego przerażenia. Modliłem się w myślach, aby błękitnooka sobie o mnie przypomniała. Nie mógłbym żyć z myślą, że mnie nie pamięta...
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz