7 grudnia 2017

Od Sorayi Cd Simon




Z każdym kolejnym krokiem, dźwiękiem muzyki odprężałam się coraz bardziej. Simon miał rację, wystarczyło się wyluzować, przestać przejmować i oczyścić umysł. Słodkie pocałunki czy zalotne uśmiechy... Gesty jakimi się obdarzaliśmy wzajemnie tylko wzmagały w nas pozytywne uczucia. Simon doskonale radził sobie w tańcu, co mnie ani trochę nie zdziwiło. Jak na razie wygląda na to, że ten chłopak potrafi wszystko.
Muzyka grała już dobrych kilka chwil. Szło mi coraz lepiej, nawet piruety nie były już mi takie straszne. Pozwalałam aniołowi na coraz trudniejsze figury. Już nawet nie musiałam patrzeć pod nogi! Dobrze, że byłam na bosaka, bo z pewnością bym zaliczyła glebę i to nie raz, a tak. zgrabnie na palcach wiruję w silnych i czułych ramionach ciemnowłosego anioła.
Minęło dobrych kilkanaście minut, a my nadal tańczyliśmy, wpatrzeni w siebie, jednak piosenka w pewnej chwili dobiegła końca, a my zatrzymaliśmy się na środku pomostu. Wokół zrobiło się już nieco ciemno, lecz zewsząd docierało do nas wystarczająco dużo światła, by widzieć siebie bez przeszkód. Nie przestawałam patrzeć Simonowi w oczy. Czułam jak moje serce ponownie przyspiesza. Jak zaczyna walić o żebra, jakby chciało się ze mnie wydostać. Krew zaszumiała mi w uszach. Ujęłam Simona za twarz, potem powoli sunęłam po jego rozgrzanej skórze na kark, potem na barki. Pod materiałem czarnej koszuli wyczułam twarde niczym stal mięśnie chłopaka. Simon nie przestawał się uśmiechać, wręcz przeciwnie. Z każdym moim dotknięciem jego uśmiech stawał się coraz większy. Gołym okiem było widać, iż mój dotyk sprawia mu ogromną przyjemność.
Oderwałam od niego wzrok, który spoczął na jego guzikach od seksownie opinającej jego klatę koszuli. Mocniejszy podmuch wiatru wprawił moje rozpuszczone włosy, jak i zwiewną czerwoną suknię w ruch. Przymknęłam na krótki moment swoje oczy. Wczułam się w energię Simona, pod opuszkami palców wyczułam jego szybsze bicie serca. Jego dłonie nadal spoczywały na moich biodrach. Palcami lekko pocierał materiał, przyprawiając mnie o leciutkie dreszcze i wprawiając w rosnące pożądanie. Temperatura mojego ciała rosła, czego dowodem były dość mocno widoczne rumieńce na mych zazwyczaj lekko zaróżowionych policzkach.
 Ta chwila na zawsze zapadła mi w pamięci. Po raz pierwszy odkąd pamiętam, udało mi się zapomnieć absolutnie o wszystkim i o wszystkich, chociaż nie... Echo głosu pewnego białowłosego mężczyzny wciąż dudniło gdzieś z tyłu mojej głowy. 


< Simon? > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz