Nadal się obawiałam. Zawsze bezgranicznie ufałam Eiju, więc nie mogłabym go zdradzić. To on mnie podtrzymuje przy życiu. Pogłaskałam go delikatnie po głowie. Swój łuk znowu przemieniłam w malutką różę i przyczepiłam ją mocno do paska. Popatrzyłam na kobietę.
-Hoshiko Igarashi. Jestem Lalkarką Gwiazd. Ten kryształ, który wisi na mojej szyi to Kamień Duszy. Jest w nim zaklęta moja dusza i gdyby został zniszczony lub oddalił się ode mnie na 5 metrów, zachowywałabym się jak nieumarła. Nie miałabym zdolności myślenia.-powiedziałam i palcami złapałam za mój klejnot.
Eiju po chwili delikatnie mnie uderzył łapką. Pokręcił głową.
-Nie mów jej tego. Skąd wiesz, czy to nie oszust. Pamiętasz jak ci mówiłem o Podmieńcach... Ona może być jedną z nich...-szepnął mi do ucha.
Ufałam mu, ale ona... Wydawała się miła i dziwnie mi bliska. Przegryzłam wargę. Kou otuliła mnie swoimi magicznymi wstążkami i przywołała mi wspomnienie poznania jej i Miette. To było piękne. Uśmiechnęłam się delikatnie i znowu otrzepałam ze skrzydeł gwiezdny pył. Czułam, że ona nie kłamie...Coś mi mówiło, że to po prostu nie może być oszustwem.
-M-Mam pytanie... Możesz mi więcej opowiedzieć o tym, kim jesteś... I czy, mogłabyś mnie czegoś nauczyć...-zapytałam cicho
<Moon? Bidne to moje opo ;-;>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz