Akira wpadł w szał, nie mogłem nic na to poradzić.. Czułem, że tak będzie.. On na prawdę kochał Moyrę.. Moje serce przyspieszało z każdą chwilą.. wiedziałem doskonale co to oznacza.. Jeśli z nikim się nie połączę ponownie.. umrę. Straciłem połowę duszy wraz ze śmiercią Mo..
Zmieniłem się w człowieka i stanąłem przed Akirą, który w tej chwili był w w swojej mrocznej postaci..
-Akira.. wiem doskonale co czujesz.. Strata Mo.. boli mnie tak samo jak ciebie.-mówiłem.
Chciałem by się uspokoił.. By przejął kontrolę nad sobą..by pomyślał.
-Nie rób nikomu krzywdy bo nic tym nie zdziałasz.-rzekłem. Czarnowłosy warknął na mnie i zezłościł się.. w jego oczach widać było ból, żal, żądzę zemsty i zranione serce..
-Pomyśl! Moyra na pewno nie była by szczęśliwa, że się tak zachowujesz-mówiłem dalej. Akira gdy to usłyszał zamilkł i znieruchomiał, jakby przyjął to do wiadomości.
-Właśnie..uspokój się. Mo była by nieszczęśliwa gdybyś zrobił komuś i sobie krzywdę.. Gdybyś oddał kontrolę tej złej stronie siebie.. Moyra kochała cię całym sercem..wiem to bo czułem wszystko to co ona. Nie bądź głupi i pomyśl o niej.-mówiłem.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz