9 lutego 2018

Od ???



Kolejna noc w tym przeklętym miejscu.. Miejscu, w którym od lat towarzyszy mi jedynie ciemność i zguba. Świeże rany po porannym biczowaniu, nie bolą już tak bardzo jak kiedyś. Podłoga, ciągle brudna od krwi od pierwszego dnia w którym się tu znalazłam.. Pamiętam wszystko tak doskonale, jakby zdarzyło się to wczoraj..Wszystko przez to, iż dni tutaj są takie same..
Codziennie walczę z uczuciem bezsilności..porzucenia walki przetrwania.. Wiem że nie mogę się poddać..nie mogę im niczego zdradzić.. Mam dla kogo żyć..Atrimaro na pewno czeka tam gdzieś na mnie.. Dean zapewne myśli, iż nie żyję. Mam nadzieję, że jest cały i żywy.
Położyłam się na wytartym kocu i zamknęłam oczy.. Ból doskwierał mi na każdym jednym kroku.. Nie opuszczał mnie nawet na chwilę.. Sama nie wiem jak wyglądam.. Ale moje włosy już są tak długie.. Mam pełno siniaków, ran, blizn..jestem wychudzona i na pewno nie wyglądam chociażby dobrze. Oblizałam zupełnie suche usta.
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz