Tylko tego teraz brakowało.. Nie sądziłam, że on się nie kontroluje.. W sumie mogłam o tym pomyśleć, jednak nie chciałam ich okłamywać, że dziewczyna sobie przypomni..z resztą on sam o to zapytał. Westchnęłam cicho i wzięłam w dłonie oba miecze i stanęłam trochę przed Moyrą, która nie miała przy sobie żadnej broni.. niech to.
-Trzymaj!-zawołałam do niej i oddałam jej jeden z moich sztyletów, który miałam przypięty do pasa. Blondynka chwyciła pewniej ostrze i spojrzała w górę na czarnowłosego. Na jej twarzy gościł smutek jak i chęć walki.
-Akira proszę nie każ mi cię krzywdzić!-zawołała. Czarnoskrzydły zwrócił na nią uwagę.
-Akira, posłuchaj. Może i ona nie odzyska pamięci, ale możesz starać się o to by znowu zagościć w jej sercu jako przyjaciel..lub facet. Nie wiem kim dla niej byłeś. Nic nie jest stracone, musisz tylko się postarać i dać jej czas. Wiem, że to trudne, ale takie jest życie..a ona jest Qunaris.-mówiłam do niego.. nie raz miałam styczność z takimi. Nie miałam zamiaru z nim walczyć, chciałam przemówić mu do rozsądku..pomóc mu w jakiś sposób. Chłopak chwycił się ponownie za głowę i próbował ze sobą walczyć..jednak gdy jego spojrzenie wylądowało z powrotem na Moyrze stracił koncentracje. Ona wywiera na nim zbyt duże emocje.
-Moyra idź do akademii, schowaj się. Zaufaj mi.-powiedziałam do dziewczyny. Ta przytaknęła i od razu pobiegła do środka budynku. Akira dostawał szału, jednak nie poleciał za nią.
-Akira wróć do siebie i zastanów się co robisz. Nie ma sensu tak się zachowywać. Musisz panować nad sobą, by nie odstraszyć od siebie Moyry. Naucz się nad sobą panować, odzyskaj kontrolę dla niej.
Jest dla ciebie ważna czy nie?!-wykrzyczałam na koniec. Do mrocznego anioła chyba to trafiło. Ryknął w niebogłosy, po czym opadł na ziemię jako normalna postać. Szybko do niego podbiegłam, jednak zachowywałam ostrożność. Chwyciłam go za ramię.
-Wszystko będzie w porządku.-powiedziałam.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz