8 lutego 2018

Od Akiry CD Moyry/Aravi




Ciemność. Rzecz, która może doprowadzić do wiecznego spokoju, wiecznego odpoczynku. Jednak ja? Czy ja chciałem tam być? Na pewno nie. Widziałem korytarz, który z każdym moim krokiem się rozjaśniał. Dom? Rodzina? Nie. Nie mam ich. Jednak kogoś pamiętam. Taką jedną dziewczynę. Blondynka, niebieskie oczy, drobne i ciepłe ciało... Kim ona była? Czemu znam jej imię, ale nie mogę go wymówić? Było piękne, a jej głos zawsze napawał mnie radością. Gdzie ona jest...?
-Akira, nie możesz być zakochany. Taki Mroczny Anioł jak ty nie zasługuje na to. Pamiętasz swoją rodzinę? Miałeś ich, ale nie skończyło się to dobrze. Możesz liczyć wyłącznie na moją pomoc. -rzekł Ashuramaru.
-Nie... Ja ją kocham. Nie oddam ci swojego ciała. Nigdy. Przenigdy. To, co jest między mną, a nią nigdy nie zniknie, choć tak bardzo pragnę, aby odzyskała pamięć. Aby przypomniała sobie, co było między nami. Nie obchodzi mnie to, co mówiła ta różowowłosa. Jestem pewny, że w jej przypadku będzie inaczej...
---
Otworzyłem oczy, a wtedy ujrzałem bardzo jasne światło. Ponownie przymknąłem na chwilę powieki, a potem mrugając jakoś przyzwyczaiłem się do tego, co dzieje się wokół. Byłem... W Skrzydle Szpitalnym? Warknąłem, podnosząc się z cichym sykiem. Bolało mnie... Pokręciłem głową, a wtedy dojrzałem różowowłosą i Moyrę. Przegryzłem wargę do krwi, czując, jak po moich policzkach płyną łzy.
-P-Przepraszam...-wydukałem, starając się uspokoić swój płacz.
~Akira...-szepnęła Sannass.
~Nie teraz...-mruknąłem.
<Moyra? Araya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz