6 lutego 2018
Od Mirajane CD Avena/Nicolas
Widząc, że Aven zaatakował jakiegoś mężczyznę, nie wiedziałam co mogę zrobić. Ale widząc, że tygrys zaczyna się męczyć. Zacisnęłam dłonie w pięści.
-Aven! Odsuń się!-krzyknęłam, a zdziwiony przeklęty na mnie spojrzał.
Atakujący zaczął uciekać, ale szybko ubrałam na uszy słuchawki i pstryknęłam. Podbiegłam do mężczyzny, a z kieszeni swojego swetra wyjęłam nić. Hm... Było jej dużo, więc spokojnie zaczęłam obwijać jego dłonie dużą warstwą nici. Koniec związałam bardzo mocno, przez co działało to trochę jak kajdanki. To samo zrobiłam z jego nogami. Kiedy skończyłam, zdjęłam słuchawki, a potem zauważyłam jak mężczyzna upada na ziemię.
-Nosz kurwa!-warknął, szamotając się.-Kiedy?!
-Nie interesuj się! Gadaj, po co tutaj jesteś?
Kiedy to powiedziałam, poczułam jak z nosa zaczyna mi cieknąć krew. Cholera... Zamknęłam jedno oko, a potem z bólem odwróciłam się, aby nie pokazywać krwotoku. Znalazłam w kieszeni swetra chusteczkę, którą spróbowałam zatamować krwawienie. Głowa mnie zaczęła boleć, ale starałam się powstrzymać syczenie. Szkarłatna ciecz jednak nadal nie przestawała płynąć...
<Aven? Nicolas?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz