6 lutego 2018

Od Akiry CD Moyra/Aravia




Widząc, że moja księżniczka miała ranę na przedramieniu, wzdrygnąłem. Nie zauważyłem tego? Nie podoba mi się to, tym bardziej, że nie widzę świata poza nią. Nie możliwe, że takie coś by mi umknęło. Stanąłem tuż za blondynką, uważnie patrząc na to, co robiła różowowłosa. Miałem chęć potem przyciągnąć do siebie moją ukochaną, ale nie mogłem, bo mnie nie pamiętała. Kiedy ta się odsunęła, ponownie wbiłem w nią spojrzenie.
-Powiesz nam wreszcie po co tutaj jesteś?-powiedziałem z widoczną nieufnością.
Chciałem okryć blondynkę swoim ciałem, bo coś czułem, że ona jest nie w porządku. Ostrze mojego miecza drżało, dlatego delikatnie je złapałem, aby przestało się szamotać w pochwie.
~Ashuramaru? Co jest?-zapytałem w myślach.
~Nie wiem, ale mi się podoba. Denerwujesz się, więc ja tylko czekam...
Prychnąłem, a potem przegryzłem wargę do krwi. Przeklnąłem pod nosem, ocierając swoje usta. Całkowicie zapomniałem o tym, że od ostatniego czasu mam dłuższe kły... Trafiał mnie powoli szlag. Nie mogłem przestać piorunować dziewczyny wzrokiem.
<Moyra? Aravia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz