10 lutego 2018

Od Mii CD Eshia



Patrzyłam swoimi szarymi oczami na dziewczynę, którą właśnie odciągnęłam od najgorszej decyzji.
Byłam z siebie zadowolona, to że uratowałam czyjeś życie bardzo mnie cieszyło. Nie życzę śmierci nikomu, prócz tym co na nią w pełni zasługują. Głęboko jednak wierze, iż każdy ma swoją jasną dobrą stronę. Ta kobieta prze de mną nie jest zła..ja jestem po prostu pewna iż w jej sercu tkwi dobroć. Położyłam dłoń na jej ramieniu.
-Proszę, wstań. Pomogłabym ci nawet setki razy gdyby to było konieczne. Jeden dobry uczynek nie robi ze mnie wielkiej pani. Nazywam się Mia Suzanne Infera-powiedziałam. Dziewczyna powstała nadal na mnie patrząc, nie czekając na nic zwyczajnie się do niej przytuliłam by poprawić jej humor.
Moja mama zawsze tuliła mnie gdy było mi źle. Zawsze to poprawiało mi humor, i myślę że tej pani też to pomoże. Czułam jak jej dłonie powoli tknęły moich pleców, już po chwili również mnie przytuliła.
-Mogę z tobą zostać? Nie wiem kiedy wróci po mnie mój brat.-zapytałam. Nie martwiłam się o Nico, wiedziałam dobrze, że poradzi sobie w każdym kłopocie. Wiedziałam też, że gdzie bym nie była on mnie znajdzie.
<Eshia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz