8 lutego 2018

od Alexandra CD Awisin




- Angela.. - powtórzyłem imię z zastanowieniem - to była dopiero kobieta - stwierdziłem, lecz zauważywszy na sobie wzrok przyjaciela, za raz zacząłem się tłumaczyć - znaczy, nie to mam na myśli.. - zaśmiałem się pod nosem - na początku mojej znajomości z Agatą.. nie, przez cały czas, Angela nienawidziła mnie, cóż - powiedziałem przeczesując ręką włosy. Awisin spojrzał na mnie unosząc jedną brew.
- kto by się spodziewał - mówiąc to odwrócił wzrok ku niebu.
- przez chwilę chciałem ci zaprzeczyć, ale się rozmyśliłem - wyciągnąłem swój nóż i zacząłem bawić się nim w rękach - wracając do sedna sprawy, Angela zawsze była pokojową osobą, bardzo, ale to bardzo przywiązaną do tradycji rodzinnych, zawsze musiało być wszystko w ustalonym porządku - wymieniałem, próbując sobie wszystko przypomnieć - a, jeszcze jedno, lepiej jej nie denerwować, może i jest przeciwko przemocy, ale do czasu, wiem coś o tym, hah - zażartowałem - a z resztą, co może nam zrobić taka zwykła kobieta.. - mówiłem, lecz Awisin wyglądał na bardzo zamyślonego. Widać rozważał wszystko, co powiedziałem.
- nie zapomnij jednak przyjacielu, że tak było kiedyś, kto wie, może się zmieniła, jak każdy z nas..

<Awisin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz