Cały czas byłem skupiony na Sorayi.. To co ona wyprawiała to było coś cudownego.. Oczu nie mogłem od niej oderwać. Byłem pod wrażeniem jej umiejętności, radziła sobie świetnie mimo swojego stanu, co prawda poprawił się on, ale Sor nie jest jeszcze w pełni sił. Jej widok doprowadzał mnie do białej gorączki, mimo próby kontroli nie mogłem nic poradzić na samego siebie. Czarnowłosa działała na mnie pobudzająco..jedynie w swoim rodzaju. Kiedy przy niej jestem zapominam o bożym świecie, po prostu liczy się tylko i wyłącznie ona.
Każdy ruch siedzącej na mnie okrakiem Sor doprowadzał mnie do białej gorączki.
-Spróbuj mnie Simon..-jej słowa równie mocno na mnie działały. Moje dłonie szybko uwolniły się z węzłów i spoczęły na gorącym ciele mojej Sor. Delikatnie złączyłem nasze usta, by zacząć namiętny taniec między nami. Ledwo utrzymywałem się przy niej w ryzach. Nasze pocałunki stawały się coraz dziksze. Moje dłonie dopadły do jej pośladków, chwytając je wstałem i obróciłem się w stronę łóżka.
<Soraya?>
Wybacz tą marną długość, ale muszę się rozkręcić.
Każdy ruch siedzącej na mnie okrakiem Sor doprowadzał mnie do białej gorączki.
-Spróbuj mnie Simon..-jej słowa równie mocno na mnie działały. Moje dłonie szybko uwolniły się z węzłów i spoczęły na gorącym ciele mojej Sor. Delikatnie złączyłem nasze usta, by zacząć namiętny taniec między nami. Ledwo utrzymywałem się przy niej w ryzach. Nasze pocałunki stawały się coraz dziksze. Moje dłonie dopadły do jej pośladków, chwytając je wstałem i obróciłem się w stronę łóżka.
<Soraya?>
Wybacz tą marną długość, ale muszę się rozkręcić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz