5 lutego 2018

Od Aravi



Biegłam przed siebie, nie uchylając na boki swojego spojrzenia. Facet za mną nie był w stanie mnie dogonić, zapewne już się poddał. Zwolniłam więc bieg, po czym przystanęłam na moment zatrzymując się przed wielkim budynkiem. Akademia Smoczych Jeźdźców zdaje się. Pałac może nie był taki okazały, ale swój urok posiadał. Wyczuwałam wiele energii na raz, co przysparzało mnie o małe zawroty głowy. Muszę nauczyć się tego kontrolować i nie zwracać zbytnio uwagi na otaczające mnie energie innych żyjących. Odwróciłam głowę, i tak jak myślałam wokół żywej duszy, facet dał sobie spokój. Poprawiłam długi warkocz i poczęłam się rozglądać, moją uwagę przykuły dwie osoby siedzące na jednej z wież pałacu. Wolałam jednak ulotnić się stąd puki mnie nie zauważyli. Po co zwracać na siebie uwagę.. Nie potrzebuje towarzystwa. A widać ta dwójka jest zajęta sobą co tylko ułatwia mi odejść stąd nie spostrzeżenie. Po chwili ktoś stanął za mną..od razu wyciągnęłam miecze i skierowałam je za siebie szybko się odwracając. Ujrzałam czarnowłosego chłopaka o zielonych oczach oraz blondynkę. Przeczuwałam iż to będzie ta dwójka..tylko czego oni ode mnie chcą? Chłopak nie odrywał ode mnie wzroku co mnie trochę denerwowało.
-Witajcie. Jestem Aravia.-postanowiłam się ładnie przywitać.
<Akira? Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz