14 kwietnia 2018

Od Moyry (Przemiana w Qunaris) CD Akira

Przez ostatnie dni czułam się bardzo dziwnie.. Codziennie bolała mnie głowa, ciało oraz byłam słaba.
Moja smoczyca Esapria bała się o mnie. Nie wiedziała co się ze mną dzieje, tak samo ja sama.
~Jak tam?-usłyszałam jej myśl. Pyta mnie się o to co jakiś czas..
~Jest ok.. Idę się położyć.-powiedziałam. Czułam, że smoczyca poleciała na polowanie.
Podeszłam do łóżka, nie miałam nawet ochoty na to by się przebierać, po prostu położyłam się na pościeli i nakryłam się kocem. Zamknęłam oczy.
---
Otworzyłam zaspane oczy.. co się stało?
Czułam jakbym wybudziła się po kilku miesiącach śpiączki.
Podniosłam się z łóżka i usiadłam.. rozglądając się po pokoju.
Jak się tu znalazłam..przecież byłam z Jasperem, na szkoleniu.. Miałam zostać Qunaris, nauczyć się jak z tym żyć. Siedziałam zastanawiając się o co chodzi.. Co się stało.
Akira! Muszę go znaleźć!
Podniosłam się i migiem weszłam do łazienki by się obudzić poprzez zimną wodę.
Kiedy popatrzyłam w lustro krzyknęłam. Dotknęłam swojej twarzy.. odbicie to samo zrobiło.. 
-To nie ja! C..co się..-krzyknęłam widząc swój wygląd..nie mój wygląd w odbiciu lustra.
Już nie byłam blondynką z niebieskimi oczyma.. Mam jasnofioletowe włosy i fiołkowe oczy.. A moja sylwetka? Jestem drobniejsza niż byłam przedtem.
♥︎○♥︎
(NOWY WYGLĄD MOYRY)
---
Wyszłam z pokoju.. Chciałam znaleźć Akirę. Tylko..jak mam to wytłumaczyć?
Jak on rozpozna, że to ja. Co się właściwie stało?!
Robiło się ciemno, ale nie przeszkadzało mi to. Pobiegłam do pokoju Akiry, pukałam, a potem szarpałam klamkę..lecz jego nie było.
-Akira!-zawołałam.. Nic..pustka..cisza. Osunęłam się na podłogę..a z oczu zaczęły wypływać mi łzy.
~Esapria!-wołałam w myślach.. może ona coś wie...musi.
~Kochana, co się dzieje? Znowu źl..-urwała. ~Wróciłaś.. do siebie! Odzyskałaś pamięć, czuję to całą sobą!-wołała zadowolona. Odzyskałam pamięć? A kiedykolwiek ją straciłam?
~Gdzie jest Akira?-zapytałam, tylko to mnie w tej chwili obchodziło.
~Załamał się bardzo, gdy Cię stracił..odzyskał lecz nie miałaś pamięci.. nie chciałaś z nim być.(...)-opowiedziała mi w skrócie co się stało. Nie mogłam uwierzyć.. Akira w tej chwili jest zdolny do wszystkiego!
~Zabierz mnie do niego! Prosze..-powiedziałam. Esapria się zgodziła, już po chwili bez wahania wyskoczyłam z okna prosto na grzbiet smoka.
---
Leciałyśmy dosyć długo.. szukałyśmy go wszędzie. Kiedy Esapria zdobyła trop zyskałam resztki nadziei. Wylądowaliśmy w ciemnej stronie lasu, zsiadłam ze smoczycy i nakazałam jej wrócić do domu. Musiałam to sama załatwić.. Akira może być sam dla siebie teraz zagrożeniem. Esapria zgodziła się wrócić, lecz nie była zadowolona.
Szłam przez las.. który robił się coraz ciemniejszy.
-Akira! To ja Moyra! Proszę..pokaż mi się!-wołałam.
Nikt nie odpowiadał.. Zrozpaczona oparłam się o drzewo..po którym zsunęłam się w dół chowając twarz w dłoniach i cicho łkając.
-Ty nie jesteś..-usłyszałam cichy głos. Podniosłam głowę i zaczęłam się rozglądać, aż zauważyłam w dali przy drzewach jego sylwetkę.
-Akira.. to ja.. Moyra.. Twoja Moyra.. proszę musisz mi uwierzyć-mówiłam. Nie był do tego szczególnie przekonany. Wiedziałam dobrze, że jeśli mnie nie rozpozna, może coś i mnie zrobić.
<Akira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz