Kiwnąłem głową potakująco i poszedłem za dziewczyną. Po chwili jednak wyrównaliśmy krok. Trzymając się pod rękę wkroczyliśmy na salę balową. Idealnie w czasie. Chwilę po tym ogłoszono jakąś mowę, lecz mało słuchałem. Ciężko było się skupić, kiedy obok stoi ktoś tak wspaniały jak Ariana.. Po przemówieniu po przemówieniu pociągnąłem za sobą Ari i stanęliśmy bardziej na uboczu. Tam w tłumie było dosyć duszno, a tu nikt nie zwracał na nas uwagi. Jakiś czas staliśmy tam i rozmawialiśmy, czasem tańcząc do puszczanej muzyki. Wtedy obiecałem Arianie, że kiedyś nauczę ją grać na gitarze. W końcu nadszedł moment kiedy pogłośniono muzykę a ludzie, którym bardziej odpowiadało obserwowanie niż taniec rozeszli się na boki robiąc miejsce na środku sali. Wtedy to cofnąłem się krok od Ari i pochyliłem się przed nią, jedną rękę wyciągając do przodu.
- czy zrobisz mi tę przyjemność i zatańczysz ze mną? - zapytałem unosząc do góry głowę by spojrzeć jej w oczy.
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz