14 kwietnia 2018

Od Ariany CD Antonio (BAL)

Czas w towarzystwie Antonia przemijał mi bardzo dobrze.. Nawet nie chciałabym by to szybko się zakończyło. Tak..jest coś ze mną nie tak. Od wczoraj..od naszego pocałunku, jakby to co czuję wydobywało się ze mnie, wybuchło nie mogąc pozostać w środku mnie cicho, i pozostawione sobie. Cieszyłam się z tego, dawało mi to radość.. ON dawał mi radość.. Ale w tym wszystkim czułam również strach, strach przed tym że przywiążę się do niego, a potem go stracę. W tej chwili jednak nie chciałam o tym rozmyślać, miałam lepsze rzeczy do roboty. Antonio zaprosił mnie do tańca, a ja zamiast się zgodzić popatrzyłam w jego zielone oczy.
-No nie wiem, zastanowię się.-rzekłam specjalnie oschle i bez żadnych emocji. Widziałam jak jemu zrzędła mina, w tedy się zaśmiałam i podałam mu dłoń.
-Oczywiście, że zatańczę z tobą matołku-odpowiedziałam. Chłopak rozpromienił się i wyciągnął mnie na środek sali. Zaczęliśmy tańczyć, moje i jego umiejętności razem były wstanie zachwycić każdego. Antonio świetnie mnie prowadził, razem byliśmy doskonałym duetem na parkiecie. Kiedy tak tańczyliśmy, ludzie powoli się cofali robiąc nam miejsce i patrząc na nas z zachwytem. 
<Antonio?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz