23 kwietnia 2018

Od Antonia CD Ariana

"Lubię cię". Te słowa ciągle rozbrzmiewały w mojej głowie wymawiane głosem samej Ariany. Nie wiedziałem, że kiedyś chociaż tyle usłyszę. Stałem obok dziewczyny i przyłożyłem swoją dłoń do jej a nasze palce jakoś same się splotły w uchwyt. Przysunąłem się bliżej i szepnąłem jej wprost do ucha.
- ..kocham cię.. - powiedziałem ledwie słyszalnie, lecz na tyle by dotarło to do Ari. Poczułem jak powoli napięła mięśnie gdy ciągle trzymałem ją za jedną rękę, i objąłem drugą wokół ramion, stojąc za nią. W moim objęciu powoli się rozluźniła. Staliśmy tak zapatrzeni w zaciemnione, wieczorne niebo, gdy nagle rozległ się głośny huk na niebie. Spojrzeliśmy w górę i dostrzegliśmy wybuchające fajerwerki. To był cudowny widok, lecz nie tak cudowny jak Ari. Powoli odwróciłem ją przodem do siebie i nie zwracając uwagi na ludzi, którzy powychodzili na inne balkony i pootwierali okna by również obserwować wybuchy, pocałowałem ją. Przecież byliśmy tylko kolejną parą na balu cieszącą się chwilą.

<Ariana? <3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz