Tego treningu nie zapomnę do końca życia.. A ta propozycja..
Spojrzałam na niego po czym chwyciłam jego dłoń, a ten pomógł mi wstać.
-Ja..-zaczęłam. Przez myśl przeszło mi to, że jak ja mogę iść z kimś na bal..i to jeszcze z Antoniem.. ale co w tym strasznego? Na tę chwilę czuję się jak zaczarowana. -Chętnie-odpowiedziałam w końcu. Ten objął mnie w tali i przytulił do siebie, przytuliłam się nie myśląc o niczym innym.
Może to szalone co ja w tej chwili wyprawiam.
Odsunęłam się po chwili od niego i bez ostrzeżenia pocałowałam w usta, nie dając mu nawet szansy na odwzajemnienie, po czym wzięłam z trawy swój miecz i schowałam go do pochwy. Wróciłam spojrzeniem do zielonookiego, mimowolnie posłałam mu delikatny uśmiech.
Czułam niesamowite uczucie szczęścia.. jakbym miała zaraz wybuchnąć.
-Widzimy się wieczorem-rzekłam.
---
Zamknęłam pokój i oparłam się o drzwi wzdychając. Serce biło mi niemiłosiernie mocno.
Chwyciłam się za głowę. Co ja najlepszego robię?
Zupełnie tracę przy nim głowę, już nie umiem przy nim racjonalnie myśleć.. co ja gadam w ogóle nie umiałam.. co się oszukuję, wystarczy jeden jego uśmiech a ja już mięknę.
Oszalałam! Oszalałam na jego punkcie. Da się to jakoś unormować?..Tak będzie już zawsze?!
Przemknęłam przez część pokoju i stanęłam przy swojej szafie.
Sukienka..suknia na bal.. Ja w sukni? Nawet jej nie posiadam. Przeglądałam wieszaki, szukałam i szperałam aż znalazłam tą odpowiednią dla mnie. Może i nie jest balowa, ale halo! Jestem Ariana Eridor! Nie jestem księżniczką i nawet nie chcę tak wyglądać.
Potruchtałam do łazienki gdzie zaczęłam się szykować, oczywiście rozpoczynając od prysznica.
---
Gotowa czekałam aż Antonio zapuka do mych drzwi. Nieźle..to pierwszy raz kiedy na niego czekam i tego chcę. Zamknęłam oczy i przemknęłam myślami do Spire.
~Jednak idę na ten bal-podzieliłam się informacją. Czułam od razu, że smoka rozniosło szczęście.
~Z Antoniem! Wow! Tak się cieszę!-w mojej głowie rozległy się krzyki radości. Musiał wyczytać to z moich myśli.. czasami zapominam że wie o wszystkim o czym tylko pomyślę.
~Ja..ja też się cieszę-powiedziałam. Chwilę jeszcze rozmawiałam z moim jaszczurem, po czym zakończyłam kontakt zapewniając iż będę na siebie uważać, oraz że zdam mu relacje.

<Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz