Tańczyliśmy tak, przytuleni do siebie, nie przeszkadzało mi to.. Cieszyłam się z tego, że w tej chwili jestem przy nim, a on przy mnie. Każdy spędzony z nim czas kojarzę z czymś dobrym..nie zawiódł mnie, nie skrzywdził, nawet nie spróbował, nawet tego nie wychwyciłam, ponieważ on nie chce mnie zranić. Uśmiechnęłam się i westchnęłam lekko, po czym uchyliłam głowę tak, że złączyłam nasze usta w z początku delikatnym pocałunku. Jednak z każdą sekundą stawał się on coraz bardziej namiętny, musiałam się kontrolować.. przy nim nie myślałam jasno.
~Ariana, wszystko dobrze? Jak się bawisz?-usłyszałam w głowie głos Spire i zakończyłam pocałunek, po czym przytuliłam się do Antonia, kładąc głowę na jego ramieniu, ten objął mnie.
~Jest wspaniale-odpowiedziałam ognistemu.
~Czuję, że twoje emocje są nadzwyczaj inne, bardziej intensywne-mówił, a mi twarz zamieniała się w buraka.
~Jestem z Antoniem..-rzekłam.
~Już wszystko jasne-odparł.
~Że co?-zapytałam, jednak nie odezwał się. Pff..niech myśli sobie co chce. Ja nie.. A może?
Zamknęłam oczy, było mi tak dobrze.. najlepiej na świecie. Po chwili spojrzałam na chłopaka.
-Nienawidzę cię matołku-szepnęłam.
-Wiem-odparł i się uśmiechnął, po czym pozwolił mi się ponownie przytulić. To dziwne uczucie.. uczucie bezpieczeństwa.. Czy to możliwe, że mogę się przy nim czuć tak bezpiecznie jak kiedyś przy ojcu?
<Antonio?>
~Ariana, wszystko dobrze? Jak się bawisz?-usłyszałam w głowie głos Spire i zakończyłam pocałunek, po czym przytuliłam się do Antonia, kładąc głowę na jego ramieniu, ten objął mnie.
~Jest wspaniale-odpowiedziałam ognistemu.
~Czuję, że twoje emocje są nadzwyczaj inne, bardziej intensywne-mówił, a mi twarz zamieniała się w buraka.
~Jestem z Antoniem..-rzekłam.
~Już wszystko jasne-odparł.
~Że co?-zapytałam, jednak nie odezwał się. Pff..niech myśli sobie co chce. Ja nie.. A może?
Zamknęłam oczy, było mi tak dobrze.. najlepiej na świecie. Po chwili spojrzałam na chłopaka.
-Nienawidzę cię matołku-szepnęłam.
-Wiem-odparł i się uśmiechnął, po czym pozwolił mi się ponownie przytulić. To dziwne uczucie.. uczucie bezpieczeństwa.. Czy to możliwe, że mogę się przy nim czuć tak bezpiecznie jak kiedyś przy ojcu?
<Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz