Taniec z Mirą był czymś niesamowitym, dziewczyna wie jak ma się poruszać na parkiecie i nie można jej zarzucić, że tak nie jest. Kiedy muzyka zwolniła objąłęm ją w talii, oczywiście że zauwżyłem jak się czerwieni, że też nie przyzwyczaiła się jeszcze do mego dotyku. Po chwili dziewczyna spuściła głowę, lecz delikatnie ją podniosłem i spojrzałem w jej oczka.
-Coś się stało?-zapytałem. Być może coś źle zrobiłem.. Muszę pamiętać, iż mimo wszystko jestem od niej o wiele starszy, chodź oczywiście mój wiek zatrzymał się.
-N-Nie.. Po prostu coś mi wpadło głupiego do głowy. Cieszę się, że jestem tutaj z tobą.-odpowiedziała z uśmiechem, po czym mnie ucałowała. Czułem jej zimne dłonie gładzące moją skórę. Coś głupiego?.. hmm. Być może i wiem co mogła mieć w głowie. Uśmiechnąłem się i przyciągnąłem ją do siebie po czym złączyłem nasze usta. Pocałunkami jednak zszedłem trochu niżej, zatrzymując się na szyi, a kiedy Mirze wymsknął się jęk na który tylko czekałem, zaprzestałem swych działań.
-Mnie też pociągasz księżniczko-wyszeptałem, po czym wyprostowałem się i okręciłem dziewczyną wracając do tańca. Widziałem że się speszyła przez to co wyjawiłem, jej buźka stała się czerwona jak burak, ale dodawało jej to tylko uroku.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz