2 marca 2018

Od Mirajane CD Avena/Nicolasa

Spojrzałam na biednego Avena. Nie mogłam zaprzeczyć, że przy nim zawsze biło mi tak szybko serce. Przełknęłam głośno ślinę, a kiedy odbiegł, z determinacją zacisnęłam pięści. Poczekałam chwilę, aż pobiegnie dalej, a w tym czasie uważnie patrzyłam gdzie się kieruje. Kiedy znalazł wejście do ruin, po prostu założyłam na uszy słuchawki, po czym pstryknęłam. Witaj nowy świecie. Ruszyłam biegiem przed siebie, aby znaleźć tygrysa. 
---
Znalazłam się w ruinach. Szybko go odnalazłam, stając przed nim. Zdjęłam słuchawki, patrząc mu prosto w niebieskie oczy. Mimo krwi, która płynęła mi z nosa, uklęknęłam przed nim. Położyłam delikatnie dłonie na jego tygrysich policzkach, patrząc na niego z okropnym współczuciem.
-A-Aven... Obiecałam ci pomóc... Proszę. Pozwól mi. Chcę, abyś mógł zdobyć ten medalion z moją pomocą... Proszę...-szepnęłam i mimo krwi, pocałowałam go delikatnie w nosek.
Patrzył na mnie, a po chwili przemienił się w ludzką postać. Jego ciepłe i tak miłe dla mnie dłonie spoczęły na moich policzkach.
-Nie jest tu bezpiecznie... Ale ze mną, nic ci nie grozi...-powiedział, po czym ponownie z bólem przemienił się w formę tygrysa.
Spojrzałam na niego z uśmiechem, po czym mocno go przytuliłam. Był tak ciepły, a w jego towarzystwie zawsze tak dobrze się czułam... Pocałowałam delikatnie jego futro na szyi, po czym odsunęłam się delikatnie, ocierając dłonią krew spod noska.
-Oczywiście, że nic mi nie grozi, skoro mój książę jest obok mnie i mnie wspiera tak bardzo... Dziękuję ci. A teraz chodź. Może uda nam się znaleźć właśnie tutaj ten medalion i wreszcie będziesz szczęśliwy...-szepnęłam, po czym ruszyłam przed siebie.
Słyszałam człapanie Avena obok siebie. Tak... Z nim zawsze czuję się bezpiecznie...
<Aven? To takie urocze ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz