Uśmiechnąłem się do niej, cały czas wpatrując się w piękne, ciemne oczy dziewczyny.
- ja naprawdę się cieszę, że już jest tobie lepiej - powiedziałem po czym jedną ręką pogładziłem jej jedwabne włosy. Mina Ariany zdradzała, że najchętniej uwolniła by się z mego objęcia, lecz na prawdę nic z tym nie robiła. Nie wiem co się ze mną działo. Zawsze gdy jest przy mnie nie potrafię nad sobą zapanować, nie zależnie od tego czy ona chce czy nie.
Przesunąłem dłoń na jej policzek, a następnie odgarniając za ucho kosmyki włosów dziewczyny, pocałowałem ją.
Kocham, nie, ja szaleję za tą dziewczyną. Przyznaję, że w życiu spotkałem wiele pięknych kobiet na swej drodze, jednak żadna z nich nawet w połowie, nawet odrobinę nie dorównywała Arianie. Do tego ona jest bardzo mądra i silna, nie to co inne. Chciał bym aby to właśnie ona była moja. Żadna inna kobieta, tylko Ariana i aby ona też tego chciała.
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz