Zimną dłonią zacząłem gładzić dziewczynę po plecach, przez co wyginała się do przodu i nie świadomie przysuwała bliżej mnie, czasami wydając z siebie ciche jęknięcie. Cały czas również pogłębiałem pocałunek. W pewnym momencie przygryzłem dolną wargę dziewczyny, przez co wydała z siebie głośny jęk. To była muzyka dla moich uszu. Słyszeć głos Ariany w taki sposób przekształcony. Pocałunki przeniosłem niżej, na szyję dziewczyny. Ustami zwyczajnie ją całowałem, lub delikatnie muskałem po skórze doprowadzając dziewczynę do szaleństwa. Czasem zostawiałem na jej szyi widoczne malinki. Czułem każdy jej dreszcz, każde dygnięcie. To było piękne. I wtedy do mnie dotarło. Bolesna prawda, ale prawda. Odsunąłem się od Ariany, przez co dziewczyna popatrzyła na mnie pytająco. Jej ciemne włosy były całe rozczochrane a bluzka uniesiona w górę, odsłaniając brzuch dziewczyny.
- wybacz.. - powiedziałem opierając rękę na szyi - zadziałałem zbyt pochopnie. Ja może i bym tego chciał ale ty nie chcesz - powiedziałem i spojrzałem jej w oczy. Dalej była widocznie oszołomiona. Uśmiechnąłem się - chcę to zrobić z tobą, gdy będziesz gotowa - dodałem po czym ruszyłem w stronę drzwi. Minąłem ją jakby nigdy nic. Zatrzymałem się dopiero przy wejściu i odwróciłem głowę lekko, po to tylko by usłyszała - Dobranoc. Widzimy się jutro na balu. - po tych słowach wróciłem do swojego pokoju, zostawiając samą Arianę..
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz