Każde dotknięcie Antonia powodowało u mnie falę gorąca.. dreszcze.. Kiedy schodził z pocałunkami jeszcze niżej zaczęłam pojękiwać.. A kiedy się odsónął było mi tego brak. Odszedł zostawiając mnie samą w pokoju. Stałam przez dłuższą chwilę zastanawiając się co się ze mną dzieje. Brunet powodował iż w mojej głowie powstawał mętlik.. Kiedy będę gotowa..
~Ari, wszystko w porządku?-usłyszałam głos Spire w mojej głowie.
~T..tak-odpowiedziałam. Zamknęłam oczy i momentalnie wszystko do mnie dotarło.. Zakochałam się.. ja zakochana w Antonio..
Otrząsnęłam się i weszłam z powrotem do łóżka. Nie mogłam pojąć co ze mną robiła obecność Antonia.
---
Obudziłam się dosyć późno jak na mnie. Już dawno byłabym ogarnięta i gotowa na trening.. Trening! Właśnie.. Zapomniałam, że o dziewiątej miałam być na treningu z brunetem.
Wyskoczyłam z łóżka jak strzała i równie szybko pognałam do łazienki by się ogarnąć.
Kiedy tylko byłam gotowa wyszłam z pokoju i zakluczyłam drzwi.
Co ze mną nie tak?.. To tylko trening z Antonio. To tylko Antonio..
Tak zawsze sobie powtarzam, a w mojej głowie..sercu dzieje się zupełnie co innego.
----
Dotarłszy do miejsca spotkania byłam w lekkim zaskoczeniu, ponieważ nie było tu zielonookiego.
Chciałam odpuścić i udać się z powrotem do pokoju, lecz nagle ktoś chwycił mnie za dłoń, kiedy się odwróciłam, dostrzegłam te dobrze mi znane tęczówki, te dobrze mi znane pasma brąz włosów.
-Myślałam że..nie ma cię-odparłam patrząc na niego.
<Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz