2 marca 2018

Od Avena CD Mirajane

Byliśmy już bezpieczni, a to najważniejsze.. Widziałem, że z Mirą nie jest najlepiej..lecz kiedy zemdlała od razu zmieniłem się w człowieka, spostrzegłem w tedy na swej dłoni znak..znak smoczego jeźdźca, a więc jednak, to jajo jest moje. Podczas tej przemiany nie czułem bólu..co dziwne.. Amulet.no przecież.
Wziąłem Mirę na ręce i skierowałem się do środka budynku, wprost do jej pokoju. Położyłem ją na łóżku, po czym na jej czoło położyłem mokry ręcznik. Jajo ułożyłem w bezpiecznym miejscu, i od razu poszedłem do skrzydła szpitalnego, gdzie po ubłaganiu dostałem leki dla Miry, chcieli ją zobaczyć, ale wiem że ta by tu minuty nie wysiedziała. Podziękowałem więc za leki i nowe opatrunki na nogę i wróciłem do dziewczyny.
Kiedy wszedłem do jej pokoju, zauważyłem że ta już się przebudziła, na szczęście.
-Wszystko będzie dobrze.-powiedziałem i usiadłem przy niej. Podałem jej leki zgodnie z zaleceniami i spowrotem wylądowałem przy niej na łóżku.
Położyłem swoją dłoń na jej policzku i lekko pogładziłem, ta uśmiechnęła się lekko, a po jej policzku spłynęła pojedyncza łza.
-udało nam się-szepnęła.
Chwyciłem ją ostrożnie i posadziłem na sobie, pozwoliłem jej by się przytuliła, również ją obejmując.
Just like that by PascalCampion.deviantart.com on @DeviantArt
 Jej ciepło, jej dotyk, jej zapach, cała jej osoba budziły we mnie takie uczucia których nigdy nie odczuwałem przy żadnej innej kobiecie.
-Kocham Cię-powiedziałem.
<Mirajane?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz